środa, 5 października 2016

Lenka i jej moda



Witam dziś parę zdjęć mojej Lenki. Pokaże Wam parę ubranek mojej produkcji. Maluszek był też u fryzjera :) . Coś mnie podkusiło i obcięłam jej włoski i nie żałuję. Z nowinek to chyba tylko to ,że Zuza znalazła nowy domek i już nie długo jedzie do nowej właścicielki. Mam też następne lale do malowania i stylizacji , ale to w innym razem. Wysłałam też do domku lalki Pani Ingi uzbierało się ich troszkę , bo aż sześć. Zrobiłam trzy nowe , ale nie zdążyłam za bardzo porobić im zdjęć , ale nic straconego pewnie dostane od właścicielki, to się pochwalę. Zatem zapraszam na obejrzenie paru fotek z Lenką w roli głównej.














I zdjęcie grupowe na, którym jest cała moja praca. Gościnnie tylko Talia i Mia Agnieszki , a tak wszystkie lale stylizowałam i malowałam osobiście.

Buziaki GABI.


sobota, 17 września 2016

I co teraz ?



Obiecałam i dotrzymam słowa.  Tak więc historię Kornelci Wam odpowiedziałam.  Maluszka kupiła Pani Inga. Ja ją oddałam tylko dlatego iż zamówiliśmy drugą Bonnie czystą.  Miała być dla mnie. Między czasie zdecydowałam,  że nie zostawię jej sobie i sprzedam czystą.  Tak, ale ja to wariat postanowiłam ją zrobić i zonk. Zobaczcie sami co wyszło.  Mam już chętnych na to maleństwo,  tylko co postanowić ???  Tego sama nie wiem. Przedstawiam jeszcze ciepłą Pukifee Bonnie Renesme.






Na deser taka śmieszna istotną.  Bardzo mi się podoba. 

Lenka i Renesme razem są słodkie:) .

Buziaki Gabi.


Aż wstyd :( część już się pogubiłam . Następna :P



I co ja mam dalej pisać. Pewnie o pewnej młodej damie. Mam oczywiście na myśli lale. Któregoś dnia na fb Joanna wystawiła zdjęcie i napisała, że rozważa sprzedaż lali. Nie myśląc wiele napisałam , że ja bym nie pogardziła taka lokatorką. Wiecie co kupiłam mnfe . Szok bo przecież z Cassie się nie dogadałam. Nie wiem coś mnie tchnęło, że musi być moja. Kupiłam. Nie żałuję jest moją, moją drugą po Lence. Uprzedziłam właścicielkę, że ją całkowicie zmienię i zgodziła się mi ją sprzedać za co bardzo dziękuje. Powiem tak lala ma ogromny cycuch , ale to zobaczycie jak w końcu uda mi się uszyć bieliznę :0. Męczę już od dłuższego czasu ten temat i szczerze jest to wyzwanie dla mnie. Rewelacyjnie mi się z nią współpracuje. Uwielbiam dla niej szyć . Robić jej zdjęcia. Co tu dużo pisać przedstawiam Wam Miri Minfee Mirwen .



Przed

Po :)



















Miri czeka na nowe oczka . Jest moim dość nowym nabytkiem więc jeszcze trzeba zmienić wiga na porządny ten ciut za mały , ale będzie taki sam.

Na koniec jeszcze Shani Littlefee Ante Tan. Lala, która jeszcze tego samego dnia co powstała zmieniła swojego właściciela. Ja się cieszę bo pojedzie do Pani Ingi. Ja mam już zamówioną drugą.



Buziaki Gabi. 

Ps. Postaram się znów odwiedzać Wasze blogi.