sobota, 15 lutego 2014

Wieczorową porą .

Już nie długo Zosieńka wraca do domku to przed ostatnia noc u Ani . Słodki łobuziak . Troszkę je podglądałam. Grzecznie ubrały się w piżamki i wieczór przysłonił ich pokoik swoja ciemnością .











Dobranoc :*
 

piątek, 14 lutego 2014

Walentynkowe serducho i ....

Witam w Dzień Zakochanych. Jej trzeba zacząć od tego, że jestem chora , ale nie mogło się obejść bez akcentu Walentynkowego. Uwielbiam to święto mimo wszystko .Wczoraj troszkę humor mi się pogorszył. Czekałam na przesyłkę z wigami. dla  Ani jeden i dla  .... tajemnica :). I niestety Ani wig tak sobie przypadł mi do gustu. Dla Hujoo ciężko dobrać rozmiar. Kupiłam wiga od tego samego sprzedawcy co pierwszego dla niej . Pierwszy jest za mały i musiałam go przystosować do jej główki to też nie bardzo da się go zdejmować jak bym cokolwiek chciała zrobić bo był przyklejony. Pomyślałam ,że wezmę rozmiar większy i bumm o ile dwa wigi są tego samego rozmiaru to jeden kompletnie nie pasowała na Anie i to ten przeznaczony dla niej . Ponieważ teraz wiem ,że nie wyobrażam sobie jednak jej w innym wigu niż ten co ma to pomęczyłam go  strasznie by wystylizować go podobnie.Wczoraj desperacko chciałam go sprzedać . Dziś po przespanej nocy wzięłam się za przeróbkę. Obcięłam go bo był straszliwie długi i utrwaliłam skręt warkoczyków na gorąco.Wymodelowałam grzyweczkę. Wig jest nie zwykle dobrej jakości i nie chciałabym kupować już u kogo innego . Wiem co dostanę i się nie rozczaruję. Teraz Ania ma docelowy wig . Kocham ją w tym kolorku i marzyła mi się grzyweczka na bok, obciąć zawsze można. Teraz mogę go zdejmować kiedy potrzebuję.No tak miało być Walentynkowo , ale chciałam to napisać . Wczoraj byłam strasznie zła na siebie. Ania pokaże Wam serducho, które dostałam w prezencie od pewnej wspaniałej osóbki i tuniczkę od mojej babci robioną na szydełku . Zaczęła ćwiczyć nawet zawiozłam jej ciałko stocowe pullip jako manekin ;)). Troszkę ma przed sobą pracy związanej z lalkami , ale dowiecie się później co to za tajny projekt.






Tak wig wyglądał wczoraj. Wiem ,że może ktoś powie .... popsułam ehh. Mi się Ania jednak podoba w takiej wersji jak teraz i w pierwszym wigu, który zostaje na wszelki wypadek gdybym zatęskniłam za tamta Anią


Z włosami czasem ciężko dojść do ładu. Z tymi było strasznie ciężko.



Na koniec życzę Wam wiele pięknych uczuć . Tych, które dają nam siłę na co dzień. Buziaki Gabi.

czwartek, 13 lutego 2014

Konkurs & Candy

Zapraszam jeszcze raz :( do tej pory mam tylko zdjęcia od Natalki. 




Ponieważ nie mam zbyt wielu zgłoszeń postanowiłam przedłużyć o tydzień termin do 23 lutego. Mam nadzieję ,że nie będziecie mi mieli tego za złe .