Witam i opowiadam dalej. W tej części opowiem o Kornelci. Też się zmieniła i nie jest już moją własnością. Kornelkę pokochała Pani Inga, którą poznałam przez olx. Od tamtej pory współpracujemy ze sobą zgodnie i mam wielkie wsparcie w jej osobie. Pani Inga to cudowny człowiek. Dzięki niej tyle się działo w moim życiu lalkowym. To własnie jej lalką poświeciłam całe prawie wakacje i nadal zgodnie, choć czasem niesfornie z mojej strony współpracujemy razem. Maluje dla niej lalunie, szyję, ale jest też bardzo fajnym człowiekiem, tak do po rozmawiania o wszystkim. Więc Kornelka ma wspaniały domek co bardzo mnie cieszy.
Oki to czas na parę zdjęć maluszka.
Ostanie zdjęcie faktycznie było moim ostatnim zdjęciem maluszka. Tak pojechała ubrana do nowej mamy.
Buziaki Gabi.


































