czwartek, 10 października 2013

W oczekiwaniu na obitsu :)

Dziś pokaże Wam parę moich prac. Maluję dla przyjemności farbami akrylowymi. Pod okiem babci bo właśnie ona mnie tego uczy . Czekam cały czas na ciałko dla mojej panienki, więc to taki mały przerywnik od Pullipowego tematu:). To prace z tego roku choć nie zostało ich za dużo zawsze babcia coś tam zostawia dla siebie , albo wujkowi lub cioci się spodoba :).







poniedziałek, 7 października 2013

Wig własne próby wykonania :))) (Pullip)

Hymm własne zmaganie ze zrobieniem wiga . Dwie próby wykonania. Jeden sposób to przewlekanie pasemek igłą dziewiarska na tiulowej podstawie (czepeczku) . Oj mozolna praca i wig strasznie gęsty mi wyszedł . Hym lubię by było ładnie i dokładnie to też owszem efekt mi się podobał , ale kolor raczej nie dla Mali choć nie wyszło tak strasznie. Zdjęcia niestety nie wykonałam po zdjęciu opaski nałożonej by włoski się ułożyły bo postanowiłam zrobić drugi kolor , który już wykonałam  przyszywając taśmę włosów na czepku z tkaniny . Dużo łatwiejszy sposób :) . Efekt też mi się bardziej podoba . Włoski są lekkie i mięciutkie i układają się ładniej . I tak to jeszcze nie to jest problem z zakończeniem czubka wiga by wyglądał dużo bardziej estetyczniej ,ale trzeci wig będzie myślę bardziej przemyślany po tych dwóch próbach. Jedno wiem wymarzony kolorek włosków dla Mali to ciemny brąz . Chciałabym dodać , że koszty tych dwóch wigów nie przekroczyły  35zł. Fajna zabawa i można się cieszyć efektami już tego samego dnia :). Mam w planach kupno wiga gotowego , ale najpierw się po bawię sama .



A oto mozolny etap przewlekania pierwszego wiga i efekt końcowy eh :)


Przewlekanie pasemek wiga

Taśma włosów z których wycinałam pasemka .

A to już Malinka w nowym wigu z opaską modelującą pozostawioną na 24 godzinki. Te włoski są grubsze niż te ciemno brązowe choć kupione z tej samej firmy.

Ruda piękność burza włosów :))


I kolorek drugi .Szyty wig już tylko końcowy efekt :) 




Wig układa się pięknie i jest mięciutki. Miły w dotyku.

Zamyślona ślicznotka . Jestem zadowolona z efektów.


     I nadal czekam na nowe ciałko, a metamorfoza nadal trwa :)) Miłego dnia .

                         PS: wszystkie ubranka oraz czerwone i brązowe buciki są wykonane ręcznie przez Nas.Może to będzie temat następnego wpisu , ale poczekamy na ciałko by pokazać szafę Malinki :)

środa, 2 października 2013

Początki Metamorfozy...(Pullip)

Witam dawno mnie tu nie było ,a to dlatego że ... hymm ciężko pracowałyśmy z mamą nad zmianą wizerunku naszej małej Mali czyli Malinki, ale to chyba już zauważyłyście.  Pullip w  wersji Paja najbardziej przypadł nam do gustu. Urzekła Nas jej buziunia,ale to nie do końca wymarzony wizerunek. Zresztą co tu dużo pisać to wielkie wyzwanie kreatywności. Może stać na półce w gablocie w swoim oryginalnym wizerunku, ale jak dla większości z Nas to kreatywność , pasja, hobby. Oj znowu się rozgadałam . Ah bo ją wreszcie posiadam i wszystkie pomysły nareszcie mogę realizować oczywiście wspólnie z mamą . A więc wracając do tematu hii :))  Mali przeszła początkowe zmiany. Ma nowiutki makijaż co zmieniło ją bardzo. Przyciemnioną buzie lekkim cielistym kolorkiem, policzki w pudrowym różu , oczka w bieli z różanymi kącikami , nowe rzęsy wszystko wykończone Mr.Super Clear-em i Gloss Varnish (usteczka i oczka delikatnie , lekko powieki gloss). Oj , ale  to nie wszystko.Chipy !!!:0  a tu niespodzianka wykonane ręcznie . Na bazie grafiki na foto papierze i Quick Finish ( dla zainteresowanych płynny żel do metody żelowej paznokci utwardzany w lampie UV). Oczywiście jak by nie było to pomysł  i wykonanie mamy. Pilniczek zmysł twórczy i jak zawsze niespodzianka :) . Jest ich parę myślę, że jeszcze będzie ich więcej. No tak jeszcze jedno... Zamówiłyśmy już obitsu ( pozostaje czekać około 2 tygodni na przesyłkę ) .  Zgodnie z radą miękkie tylko kolor naturalny teraz już będzie pasował do jej buziaczka :).. Bardzo bym chciała byście się wypowiedziały na temat efektów. Wasze opinie będą dla Nas bardzo cenne. Ja jak zawszę się rozpisze.Zapraszam do oglądania efektów początkowej metamorfozy . Zaznaczam pierwszego w życiu makijażu na plastikowej twarzy :)))) . 

A oto Metamorfoza trzymam kciuki oby Wam się spodobała :) 

Zupełnie inna buzia :)


A to już mini sesja Po..

Oh te niebieskie chipy wyglądają bajecznie.

Blond cukiereczek :)

Opłacało się troszkę popracować nad mała Malinką 

Pullip Paja i jej nowy wizerunek.

Powoli powstaje Nasza Pullipowa piękność.Jeszcze sporo pracy.

Pewnie myśli teraz co te moje Pani dla mnie szykują za niespodziankę :).Może nowa fryzura albo jakiś ciuszek hymm.


Jedne chipy prezentuję Mali.
A tu jeszcze dwie pary


Jeszcze brakuje brązowych chipów trzeba się zabrać za zrobienie.


PS.A na to czekamy